Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 2 lutego 2015

Rozdział 5

*oczami Harry'ego*

Następnego dnia była niedziela. Postanowiłem, że zostanę cały dzień w łóżku i będę się nad sobą użalał. Na prawdę nie miałem ochoty nikogo widzieć. Z pokoju wychodziłem tylko do łazienki i po trochę jedzenia. Mamie powiedziałem, że trochę źle się czuję i to tyle. Leżałem pod kołdrą i myślałem, dlaczego Niall nie odwzajemnia moich uczuć? Wiem, nie zasługuję na niego. On jest jak anioł, a ja jestem jak Harry, zwykły Harry. W ogóle go rozumiem, kto chciałby mnie pokochać. Może jestem trochę przystojny, ale tylko troszkę. Tak strasznie chciałbym, żeby on był mój, ciągle roześmiany Niall. Wyobrażam sobie, jak leżę z nim teraz przytulając się do niego (oczywiście przytulam się do poduszki). Już tyle się znamy. Cieszę się chociaż, że mogę być przy nim jako przyjaciel. Ni woli Zayna ode mnie i tego mulatowi  cholernie zazdroszczę. Zayn to chodząca perfekcja, chciałbym być nim. Wtedy na pewno Ni byłby mój. To tak cholernie boli. W sumie mógłbym być zły na mojego najlepszego przyjaciela Malika, ale on nie jest winny, że to właśnie on podoba się Niallowi. Na prawdę kocham Horana. Eh dobra, koniec tych przemyśleń.
-Harry? Louis przyszedł. -usłyszałem głos mojej mamy.
-Ehem... Niech wejdzie.
Wtedy wszedł Tomlinson.
-Hej! Słyszałem że jesteś na chorobowym. -Lou jak zwykle żartował. Kocham go za to, bo zawsze poprawia mi humor. Uśmiechnąłem się.
-Źle się wczoraj poczułem. To tyle.
-To dziś magicznie wyzdrowiejesz. Robię imprezę. Będzie ta piątka idiotów.
-Czyli kto?
-Ja, Zayn, Liam, Niall i ty.
-Ja odpadam.
Louis podszedł do mojej szafy z ubraniami.
-Taa, zobaczmy co tu masz. W ogóle Harry, wszystko OK?
-Taak, a co?
-Nie wyglądasz. Co się stało?
-Niic - odpowiadałem przeciągając wyrazy. Nie chciałem o tym rozmawiać, a może chciałem ale się bałem?
-Taa. Przede mną nie musisz mieć sekretów.
-Ale mogę. Lubię je mieć.
-Dobra, jak coś, to możesz do mnie zawsze przyjść. Teraz się ubieraj.
Louis rzucił mi moją niebieską koszulę i czarne jeansy. Zwlekłem się z
łóżka bardzo niechętnie.

Po godzinie (była 19:00) byliśmy już w domu Louis'a. Było już tam trochę osób i ciągle przybywali nowi goście. Wow, aż takiej imprezy się nie spodziewałem. Weszliśmy do środka i znaleźliśmy naszych 3 przyjaciół. To znaczy dwóch, bo Niall był w kuchni. Po chwili jednak dołączył z pełną miską chrupek. Uroczo wyglądał. Ughh... Harry zachowuj się normalnie, tak jak zawsze. Kurczę, ale on jest przystojny. STOP!

Impreza trwała i wszyscy świetnie się bawili. W końcu ktoś zaproponował, żeby zagrać w butelkę. Czemu nie? Siedliśmy w kółku: ja, NIALL, Liam, Louis, Zayn, Rocky, Nina, i jakieś dwie inne dziewczyny i chłopak.
-Gospodarz zaczyna! - krzyknął Lou i zakręcił butelką. Wypadło na ... O nie... czemu od razu na mnie?
-Wybieram zadanie. -powiedziałem.
-Hmmm... Liam, naradźmy się. -powiedział Tommo i odwrócili głowy do tyłu, tak żeby tylko oni mogli słyszeć.
-Okay. Pocałuj Nialla. -rzucił nagle Lou. Chwila? Co? Kurcze, teraz to wpadłem. No nic, nie mam wyjścia. Spojrzałem na blondyna, a on przytakną tylko z uśmiechem głową. Zbliżyłem się do niego, objąłem jego śliczną buzię w ręcę i złączyłem nasze usta. Serce biło mi coraz szybciej. Chciałem żeby to trwało wiecznie. Bardzo mi się podobało.

*oczami Niall'a*

Bardzo mi się podobało. Co? Dlaczego tak myślę? Może dlatego, że lubię chłopców i lubię ich całować, a Harry robił to tak świetnie. Odsunął się ode mnie, a ja otworzyłem oczy, patrząc w jego. Pewnie byłem cały czerwony.
-Wohooo! Harry! - krzykną Rocky z zaparowanymi okularami. No tak, przez chwilę zrobiło się strasznie gorąco. Po chwili kilka osób zaczęło klaskać. Harry wstał i oznajmił, że idzie do toalety. Wydawał mi się jakoś niespokojny. Trochę się zaniepokoiłem, ale po chwili wznowiono grę i znów świetnie się bawiłem.



---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej Misie! Kolejny rozdział dla Was! Trochę smutno bo nikt nie komentuje i nie wiadomo czy się komuś podoba. Chociaż 1 osoba jakby skomentowała to byłoby świetne! Miłego czytania!

-hahamery 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz